czwartek, 7 lutego 2013

Wróci wiosna, baronowo // 8 filmów, które mnie poruszyły cz.1

Witam Was, siedzę z kubkiem herbaty z rumem wygrzewając się po spacerze z psem - wczoraj była jeszcze wiosna a dziś pół metra śniegu. Dziś prezentuję Wam wczorajszą stylizację - do nowych sztruksowych miętowych/pistacjowych spodni (do kupienia czegoś w tym kolorze przymierzałam się od dawna) z H&M dobrałam jeansową koszulę i krawatkę. Zestaw dość klasyczny (ja 'użyłam' go na zakupach). Kurtka nadaje zestawieniu trochę sportowego charakteru.






















blouse, pants - H&M
jacket - Moschino Jeans
boots - Ryłko
tie - vintage


***


8 filmów, które w ciągu ostatniego roku mnie poruszyły


Służące


Ten film skłonił mnie do napisania tego zestawienia. Polecony przez przyjaciółkę, gdy popatrzyłam, że trwa ponad dwie godziny skrzywiłam się, ale opinia, że nawet nie czuć, że tyle trwa przekonała mnie.
Jest to film wyjątkowy opowiadający historie czarnoskórych służących pracujących w domach bogatych białych dam. Ich opowieści spisuje początkująca dziennikarka, swoją drogą przyjaciółka wymienionych pań. Pół filmu przepłakałam a drugie pół się śmiałam - jest to produkcja zabawna, wzruszająca i mądra, mówiąca o wykluczenie oraz tolerancji, egoizmie, pozerstwie, szczerości, miłości, przyjętych obyczajach oraz zmianach, które zamkniętemu społeczeństwu trudno zaakceptować, walce o lepsze jutro i równość. Zdecydowanie polecam, sama na pewno wrócę do tego filmu nie raz.


Fight Club

Ten film był mi polecany przez wiele osób a ja jeśli coś jest popularne, za bardzo polecane przeważnie robię na przekór i tego nie oglądam. Po kilku latach przekonały mnie dobre recenzje, stwierdzenie, że jest to klasyka kina współczesnego oraz świetna obsada. Początek filmu nieco leniwy, ale z dobrym narratorem zapowiadał ciekawą historię. Nie przepadam za krwawymi bijatykami, ale tu mi nie przeszkadzały, bo wydawało się, że mają one drugie dno. Cała historia wydawała się jakby trochę nierealna, fantastyczna. Gdy pod koniec wszystko się wyjaśniło byłam w szoku i dopiero wtedy można było stwierdzić, że to kino wybitne, trzymające w napięciu. Szalony film o szaleńcach z wyrazistymi postaciami zarówno pierwszo jak i drugoplanowymi. Polecam, film inny niż wszystkie.


Niemożliwe

Film o największym kataklizmie ostatnich lat powinien poruszać. Tak też jest z tą produkcją. Przedstawiona jest tu historia rodziny, która na Haiti spędza Święta. Tragedia rozpoczyna się prawie na początku. Ogrom kataklizmu zobrazowany jest świetnie, niezwykle realistycznie, bardzo dobre zdjęcia. A główny wątek - rodzina zostaje rozdzielona i film upływa na poszukiwaniach bliskich. Przy okazji pokazane są inne rodziny, turyści czy choćby ludzie leżący wskutek tsunami w szpitalu. Prawie pół godziny przed końcem filmu wszyscy się odnajdują i jest to minus filmu, ponieważ później staje się on mniej interesujący - wcześniej, choć na 99% domyślamy się, że będzie happy end to oczekiwanie trzyma nas w napięciu. Pomysł przedstawienia historii tylko jednej rodziny ma swoje plusy i minusy - gdy skupiamy się tylko na kilku bohaterach ich tragedia nas dotyka; z drugiej strony przedstawiona jest rodzina turystów, nie pomyślano o tym, by pokazać tubylców, którzy stracili nie tylko rodziny, ale także cały swój dobytek oraz perspektywy na przyszłość - ich całe życie zostało zmiecione w jedna sekundę. Bardzo dobra gra aktorska i zdjęcia sprawiają, że film jest dobry, ale wydaje mi się, że mógłby być jeszcze lepszy.


Strasznie głośno, niesamowicie blisko

Ten film to baśń, która rodzi się na podwalinach ogromnej tragedii kraju i każdej rodziny z osobna. Historię chłopca, który traci ojca w zamachu na WTC można przedstawić różnorako. Tu śmierć jest bodźcem, który skłania dziecko do podejmowania działań i poszukiwań, które dla niektórych mogą wydawać się głupie czy szalone. Jest to jednak sposób, który chłopcu pozwala choć częściowo poradzić sobie z tym, co się wydarzyły. Wyprawa z towarzyszącym mu staruszkiem, z którym porozumiewa się za pomocą karteczek jest wciągająca. Tom Hanks jako kochający ojciec, który ginie; Julia Roberts jako matka, która wcale nie jest taka, jaka na się wydaje. Najważniejsza nie jest jednak akcja czy aktorstwo a przesłanie - by zawsze mieć nadzieję i się nie poddawać. Dla wrażliwych osób polecane przygotowanie chusteczek.


***

Zapraszam także na moje konto na allegro, może coś wam się spodoba:
ALLEGRO

***



4 komentarze:

  1. Fajny Blog bardzo dużo informacji zapisałem w ulubione, na pewno będę odwiedzał - pozdrawiam dj na wesele śląsk

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie zamiast skupić się ogólnie na poście skupiłam się ...na Twoich włosach -.- haha;D zazdroszczę... masakra długie piękne zdrowe ajj.
    zapraszam cię do mnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;) odwiedzę i również pozdrawiam :)

      Usuń